wracałam po zajęciach, byłam głodna. Poszłam do sklepu, kupiłam buraczki czerwone starte do doprawienia, chleb biały (ostatnio mam ochotę na biały chleb :| ), mięso i nawet ziemniaki. Chciałam chyba zrobić tradycyjny polski obiad dla mnie i dla męża. Ale zapomniałam, że ja przecież nie mam męża... Zjadłam więc resztki wczorajszej pasty, to takie italiańskie, i kanapki, razem z moim laptopem...ehhhh
no ke pa sa?!

No ke pa sa.
OdpowiedzUsuńReda zjadła dziś : trzy jabłka dwie kanapki, loda w polewie tofii, deser budyniowy trzy ciastka kok(o)sowe, szklanke mleka z płatkami i w pytke cuksów. i kurczaczku, wciąż głodna.