kolejny piątek, kolejny nieudany....to smutne, że zawsze, podejmując jakieś ryzyko lub wyzwanie, człowiek jest skazany na porażkę....może nie zawsze, ale ja ostatnio w piątki często...
ale z drugiej strony...może takie "porażki" to szansa na coś innego, coś nowego, coś czego jeszcze nie było, a co może być "w dechę"...pokazują nam, że są inne sprawy, inne opcje, generalnie istnieje inny świat, poza naszym własnym, który mimo całej swojej "otwartości" jest i tak szczelnie zamknięty i niedostępny dla innych...w końcu ma się takie sekrety, których nie mówi się nawet chrzestnej czy najlepszej przyjaciółce....takie, które są w twojej głowie i na wieki wieków tam pozostaną....wow brzmi strasznie :p
muszę wyjechać...daleko, najlepiej na stałe, najlepiej gdzieś, gdzie jest ciepło, najlepiej już dziś...nie...najpierw muszę skończyć studia...yyyhhhh...a może nie muszę? pójdę się napić...eh...to takie polskie, chyba nie jestem kosmopolitką... :(
hasło na dziś: SUKĄ BĄDŹ!!!
piątek, 2 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz