W odpowiedzi na Redy Aleksandry wpis o skarpetkach stworzę swój. Skradłam tytuł, ale reszta będzie inna. Mam tylko nadzieję, że plagiat.pl nie wykryje mego z Redy plagiatu....
Zgadzam się z moją poprzedniczką. Sama podczas ostatniej piątkowej imprezy doświadczyłam OSOBIŚCIE i po raz kolejny tych spojrzeń, tych gestów, aż w końcu słów:
- Ima czemu masz dwie różne skarpetki?
- Bo tak (phi, też mi coś mieć różne skarpetki)
- eh, przecież Ty jesteś p...(i tu padło niecenzuralne, aczkolwiek nieobrażające - bo z ust lubianych osób wypowiedziane- mnie słowo)
Chciałam również zauważyć, iż moja tendencja do noszenia dwóch lub trzech innych skarpetek odbija się na moich znajomych -> zaczynam taką prawidłowość u nich zauważać.
Reasumując, jeśli już wszyscy wyglądamy tak samo, jak klony z h&m lub bazaru.....obywatele!!!towarzysze!!!!! niech odróżniają nas SKARPETKI!!!

Noszenie trzech różnych skarpetek jest bezczelną uzurpacją wymierzoną w twarz transcendentu:P
OdpowiedzUsuńi uwolnić mrożone truskawki :P.
OdpowiedzUsuń